Jak każda kobieta uwielbiam zakupy, najbardziej te kosmetyczne. Zwykłe wyjście na miasto kończy się czymś nowym w mojej kosmetycznie- niekoniecznie planowanym:) Tak było i tym razem.
COŚ NOWEGO
_____________________________________________________________________________
1. CATRICE LONGLASTING BROWDEFINER
Jest to coś na co miałam ochotę już od dawna, jednak niestety w drogerii Natura w moim mieście jeszcze tego nie ma. Udało mi się jednak dorwać mazak aż za granicą:) Kosztował 3,40€. Wzięłam go w najciemniejszym kolorze 030 CHOCOLATE BROW'NIE. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i musiałam wypróbować go od razu po powrocie do domu i muszę przyznać, że robi super kreseczki, ale trzeba trochę popracować z nim by się nauczyć go używać. Pobawię się nim i za kilka tygodni na pewno powiem o nim coś więcej.
2. ESSENCE THE GEL NAIL POLISH, 10 TRUE LOVE
Jako, że moje paznokcie mają przerwę od hybrydy postanowiłam na sylwestra kupić sobie zwykły lakier i padło właśnie na ESSENCE. Już wieki nie używałam takich lakierów i malowanie nim sprawiło mi trochę trudności, przy hybrydzie normalne jest pociągnięcie kilkakrotnie pędzelkiem po lakierze, w przypadku zwykłych lakierów tego już tak nie zrobimy. Ostatecznie się udało:)
3. PERFUMY SUPER PLAYBOY
Trafiły w moje ręce zupełnie przypadkiem, ale cieszę się, że je mam. Pachną bardzo słodko, ale ja jestem miłośniczką takich zapachów. Nie dość, że ładnie pachną to mają naprawdę uroczą buteleczkę. Pięknie wyglądają na półce.
Jestem niezmiernie ciekawa tego pisaka z CATRICE. Reszty używam z przyjemnością :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz