Myślę, że jest to bardzo ważny post. Jeżeli ćwiczymy zależy nam na efektach, a one nie zawsze są zauważalne od razu gołym okiem. Często centymetry nam znikają, ale my nie jesteśmy w stanie tego dostrzec. Dlatego postanowiłam zrobić oddzielny post z moimi obecnymi wymiarami, żeby móc za jakiś czas je porównać.
MOJA SYLWETKA
Może zacznę od ogólnego opisu mojej sylwetki, bo to dosyć ważna kwestia. Pokaże jak wyglądała moja sytuacja/sylwetka przed rozpoczęciem treningów.
Nie powinnam narzekać za bardzo na figurę, bo nie jest tak źle. Nie jestem gruba, tylko moje ciało nie jest wcale jędrne. Mówię, że jest obwisłe;) Najgorzej wyglądają uda. Trzęsą się jak galareta, okropny cellulit, rozstępy. Ehhh. Wiem, że niektórych rzeczy nie zmienię i nie cofnę, rozstępy zostaną ze mną na zawsze. Jednak postanowiłam zmienić to co mogę. CHCĘ UJĘDRNIĆ SWOJE CIAŁO. Od góry do talii jestem dosyć szczupła, lubię tę część swojego ciała:) Lubię swoje wcięcie w talii. Poniżej zaczyna się robić nieciekawie. Mam małą oponkę i nie takie małe boczki. Nie narzekam też na pośladki, chociaż i na nich jest cellulit to lubię ich kształt. Są okrągłe i odstające, mąż się nimi zachwyca:) ale zawsze może być lepie.
Uwielbiam lato, plaże, kąpiele, ale przez moje ciało wstydzę się rozebrać wśród ludzi.
TEN ROK BĘDZIE INNY- TEN ROK BĘDZIE MÓJ! Przejdę metamorfozę. Zmienię swoje ciało. Obiecuję to sobie. W końcu to też moje postanowienie noworoczne :)
WAGA
Obecna waga to jakieś 61 kg przy wzroście 168 cm. Nie pamiętam, żebym kiedyś aż tyle ważyła, ale wyliczone BMI to: 21.61. Dla podanego wzrostu (168 cm) prawidłowa waga wynosi pomiędzy: 53 a 70 k. Więc jest dobrze, wolałabym jednak ważyć bliżej dolnej granicy. Mój cel to 56 kg.
ROZPOCZĘCIE TRENINGÓW
Zaczęłam ćwiczyć 04.01.2016 r to był impuls, pomyślałam i zaczęłam działać. Pierwszy tydzień był mega motywujący. Dalej chcę zmiany, jednak z czasem ćwiczenia i dieta nie przychodzą łatwo. Na bieżąco relacjonuję tygodnie ćwiczeń, pomaga mi to i motywuje jeszcze bardziej. Zachęcam do czytania:
TYDZIEŃ 1
TYDZIEŃ 2
TYDZIEŃ 3
MOJE WYMIARY
Postanowiłam się zmierzyć, by poznać swoje wymiary przed prawdziwą zmianą, jest to mój punkt startowy:)
Na pomoc przyszła mi strona KreatorniaZmian
Oto miejsca w których powinniśmy się mierzyć:
WYMIARY:
Ramię: 27,5 cm
Biust: 90 cm
Talia: 70 cm
Brzuch ok. 1 cm pod pępkiem: 95 cm
Biodra: 98 cm
Udo: 58 cm
Łydka: 36 cm
Miara była brana po 2 tygodniach ćwiczeń, jakoś wcześniej nie pomyślałam, żeby to zrobić, pomimo tego iż wiem, że to ważne :)
Regularne sprawdzanie swoich wymiarów pokazuje nam czy to co robimy faktycznie przynosi zamierzone efekty czy może coś powinniśmy zmienić. Myślę, że kolejnych pomiarów dokonam ok. 7 lutego.
DIETA
A właściwie jej brak. Niestety tu tkwi największy problem. Nie potrafię zrezygnować ze słodyczy chociaż wiem, że to one doprowadziły mnie do tego stanu. Od zawsze je uwielbiałam i nie wpływały na mnie aż tak źle jak teraz, a to dlatego, że miałam więcej ruchu. Wiem, że powinnam zrezygnować z białego pieczywa i zastąpić je ciemnym. Nawet taki mały gest, a ja nie mogę się za to zabrać. Również regularność jedzenia mnie przerasta. Podjadanie.
Jestem totalnym laikiem w kwestii diety, ale na internecie jest tego pełno. Ewa Chodakowska wstawia je na swoją tablicę na facebooku i jak miałabym korzystać to tylko z nich.
Mam nadzieje, że poprawię się w kwestii jedzenia, a wtedy wszystko pójdzie z górki.
Tak wygląda moja obecna sytuacja. Kolejny taki post pojawi się pewnie za 2-3 tygodnie. Mam nadzieje, że cyferki przy pomiarach będą mniejsze ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz